zastanawiam się czy znacie takie uczucie bezgranicznego pożądania...
Nie, no...nie mówię, Babeczki o "tych" sprawach tylko o takim dzikim pragnieniu posiadania czegość, czego generalnie macie już w nadmiarze?
Oj ja znam takie uczucie...Generalnie Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem totalną minimalistką i czasem nawet posądzana o ascetyczny pedantyzm z powodu braku wszelkiego rodzaju materialnych bibelotów wokół mnie...ale jest taka jedna rzecz, której nigdy mi dość...
STEMPLE :)
Niezależnie ile ich mam to jak tylko zobaczę kolejne to pragnę je mieć, zakupić i natychmist użyć. Pomimo tego, że stemple zajmują już dwie szufladki scrapkowe to ciągle mi ich mało i mało...
Wiem, że jest jedna osoba, która rozumie mnie świetnie bo to od Niej złapałam właśnie tego bakcyla. Ja, totalna ignorantka stemplowo-tuszowa, pewnego dnia dostałam od Niej w prezencie pierwszy zestaw stempelków i to od razu, z grubej rury...Tima Holtza! I tak się zaczęło...
I teraz już dzielimy tą naszą miłość... do stempli :)
Inspiracją do stworzenia tego ATC było właśnie uczucie bezgranicznego porządania jako jednego z 7 grzechów głównych, które są tematem wyzwania zaproponowanego przez Anuszkę na "polkach".
Dziękuję, że do mnie wpadacie na bloga i zostawiacie mi liściki w postaci komentarzy :-*










































