ktoś kiedys powiedział, że nie ma brzydkich kobiet, podobno, są tylko zaniedbane...
mój kolejny notesik miał właśnie przypomnieć pewnej cudownej kobietce jaka jest wyjątkowa i jakie ma w sobie niesamowite wewnętrzne piękno, o czym często zapomina w swoim zabieganym życiu...
Wykorzystałam papiery z mojej najukochańszej kolekcji Basic Grey- Cappella. I jak to ja...poszarpałam im troszkę brzegi, po tuszowałam distressami i pierwszy raz dodałam ozdobną wstążeczkę, która ma posłużyć do zawiązania. Z tą wstążeczką wiąże się śmieszna opowieść. Bardzo zależało mi, żeby dobrać kolor pasujący do tuszu distress valnut stain więc biegałam ze wszystkimi swoimi dzieciakami pod pachą po pasmanteriach w Krakowie z po tuszowana karteczką i pokazywałam paniom ekspedientkom, które robiąc dziwne miny szukały dla mnie zielonkawego odcienia ciemnego brązu ale wpadającego delikatnie w chłodny popiel :))
Ale mam :))) za całe 2zl :)
Och prawie bym zapomniała się pochwalić, że mój tag, który zrobiłam jako pierwszą pracę po kilkumiesięcznej przerwie (niezbyt udany, tak mi się wydawało) został wyróżniony na portalu scrapki.pl :)))
Strasznie mnie to ucieszyło bo to takie miłe jak doświadczone seniorki scrapkowe,które cenię i od których się uczę, docienią wykonaną pracę.To takie fajne uczucie....
ech...
;)





3 komentarze:
Przepiekna praca, bardzo kobieca i z dusza. Wydobylas zupelnie dla mnie nieznane oblicze tych papierow! Pieknie robisz te kropelki:)
Gratuluję wyróżnienia!!!
Notes jest boski!!!
Pięknie skomponowany :D
:*
Masz fantastyczny styl! Podziwiam!
Prześlij komentarz