sobota, 30 października 2010

jesienne kwiaty

dziś wybraliśmy się z Jagą na zbieranie darów jesieni. Już oczami wyobraźni widziałam sliczne, kasztanowe zwierzątka z żołędziowymi głowkami i nóżkami z zapałek.
..tylko chyba troszke za późno na te poszukiwania się wybraliśmy... bo oprócz brunatnych, mocno już sfatygowanych liści udało nam sie tylko znaleźć jednego kasztana i to takiego ciupeńkiego i pół, a właściwie to kawałek drugiego :)
a więc kasztankowych koników z tego nie będzie ;)

Za to zabawa była cudowna, a jesienny spacer zakończył sie zbieraniem kwiatów :))))















2 komentarze:

Mira pisze...

Śliczną masz córeczkę!! i talent do zdjęć!

justi pisze...

dziekuje Miruś! buzka