długo mnie nie było na moim blogu i powoli staram sie wrócić. Nie jest to łatwe bo od wielu miesięcy nie zrobiłam ani jednej pracy ale mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Tak mnie cieszy, że znowu wróciła ta potrzeba serca, taki jakiś wewnętrzny głos, który sprawia, że uciekam w wolnych chwilach w siebie i planuje, przyklejam, drę, tuszuję i stempluję...tak, tak, tam w środku to są już nowe prace tylko jeszcze nie przelałam ich na papier. Troszkę brak mi czasu obecnie ale mam nadzieję, że to wkrótce się zmieni i znowu odzyskam wolne wieczory.
W listopadzie napisałam podążając za słowami Shakespeara, że życie nie jest ani gorsza ani lepsze od marzeń tylko jest po prostu inne. A dziś po tym czasie mogę dopisać do tych słów, że czasem dostajemy od życia tak wiele, "coś" wyjątkowego, o czym nawet nie marzyliśmy w najśmielszych snach..."coś" co po raz kolejny nadaje życiu nowy sens i otwiera inny, kolejny rozdział...
i mnie to właśnie spotkało...
:)

2 komentarze:
Dzieciątko!!! Kochana bardzo Ci gratuluję! To największy Skarb, jaki człowiek może sobie wymarzyć!!!
po pierwsze - bardzo się cieszę, że wracasz :)
po drugie gratulacje! szczerze mówiąc martwiłam się trochę, że wydarzyło się coś złego, a tymczasem... piękne nowe życie i doskonały temat do nowych scrapów :D
Prześlij komentarz