- coś starego
- coś nowego
- coś pożyczonego i
- coś niebieskiego oczywiście. Tematyka mogła, ale nie musiała nawiązywać do tematyki ślubnej.
W swoim scrapku, użyłam różnych dziwnych rzeczy np: serwetki śniadaniowej potuszowanej na niebiesko czy kwadratowych ćwieków ale....
użyłam też coś baaaaardzo wyjątkowego....
co? i jak wyszła praca opowiem dopiero jutro bo dziś nie ma fajnego światła do zdjęć a kolory z lampa błyskową wychodzą nienaturalnie....
ale żeby zaspokoić troszkę ciekawość, zamieszczam fragmencik tego scrapka :)))
dobrej nocki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz