No i jest listopad...chyba najmniej lubiany przeze mnie miesiąc. Jakoś tak, ani to jesień, ani to zima. Ale postanowiłam, że w moim kalendarzu zrobię go nieco bardziej kolorowy niż w rzeczywistości jest, chociaż chciałam bardzo oddać jego przymglony, sino-bury nastrój. Nie pokazałam na blogu jeszcze październikowej strony mojego kalendarza art-journalowego ale postaram sie go obfotografować i wrzucić w najbliższym czasie do galerii Flickr.
Ten przesympatyczny kocurek poniżej, podobnie jak liść to stempel 3rd Eye. Znacie go? Bardzo go lubię...podkleiłam go na gąbeczkach, żeby troszkę się wyróżnił z tła.
Ponieważ listek jest tutaj głównym motywem tła zgłaszam moją pracę na stryszkowe wyzwanie "dodaj liść". W lewym dolnym rogu zrobiłam mały eksperyment. Stempelek liść odbiłam przepięknym preparatem z serii Liquid Pearls w kolorze onyxu. Mrrrr...listki się mienią i maja fajną fakturkę a do tego nadały trooszkę takiego efektu 3D.
A to już moja listopadowa strona kalendarza. Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze!
xoxox
Ponieważ listek jest tutaj głównym motywem tła zgłaszam moją pracę na stryszkowe wyzwanie "dodaj liść". W lewym dolnym rogu zrobiłam mały eksperyment. Stempelek liść odbiłam przepięknym preparatem z serii Liquid Pearls w kolorze onyxu. Mrrrr...listki się mienią i maja fajną fakturkę a do tego nadały trooszkę takiego efektu 3D.
A to już moja listopadowa strona kalendarza. Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze!
xoxox
9 komentarzy:
w Twoim wydaniu nawet listopad może być piękny :)
Och, fantastyczny kalendarz! U Ciebie mediowo jak zwykle. Każdy szczegół dopracowany... podziwiam jak zwykle.
piękny nastrój, cudowne kolory i te domki, drzewo i kot- uwielbiam
Twoj listopad jest pelen tajemnic! Niezwykle gleboki, kolory urzekaja, w ogole calosc... Swiatowy poziom po prostu:*
Wow!!! Boski jest!!!
:*
Wow! Fantastyczny kalendarz! :)
Fajowy!!!
rewelacja!
Dziękujemy za udział w wyzwaniu.
fantastyczny jest!
Prześlij komentarz