razem z ważką za morze poleciało męskie scrapuszko. Jego właścicielem został niezwykle interesujący mężczyzna o wielu pasjach. Część z nich próbowałam odzwierciedlić na tych 4cm kwadratowych...tak aby od razu poznał, że ten drobny prezent przeznaczony jest właśnie dla niego.
I znów w ruch poszły glimmer misty ale tym razem te ciemniejsze kolory i tusze distress i reszteczki papieru Dreamer, ktory został po notesiku z ważką. No i stemple, które dostałam od Zanki ( :-*)
Wykorzystałam też świetny pomysł, który kiedyś podpatrzyłam w pracach niezwykle przeze mnie cenionej Nordstjerny, polegający na stemplowaniu tekstem brzegów notesika post-it.
O i efekt wyszeszedł taki :)
Dziękuje za wszystkie komentarze, które sprawiają mi wiele radości i dodają wiary w siebie :-*



10 komentarzy:
Prawdziwe dzieło sztuki! Cudo!
Zobaczyłam jakiś czas temu w scrap corner nie mogę przestać patrzeć - cudeńko!!!
Śliczniutkie :)
O matko, jakie fantastyczne scrapucho!! I w dodatku w prawdziwie męskich klimatach... Wyszło naprawdę cudnie. Te stemplowane brzegi też wyglądają pięknie. Koniecznie muszę wypróbować tego patentu:)
...a jeśli chodzi o moje dzieci to powoli wychodzą ze strupów. Chorowanie zniosły bardzo dobrze, chyba lepiej niż ja siedząc z nimi w domu 24h na dobę:) Pozdrawiam cieplutko:**
ależ niezwykle klimatyczne ostatnie dwie prace!!..sama nie wiem ,która bardziej moje serducho podbiła:))
Ajjj jest fantastyczne! Naprawdę zachwyca!!! :D
Nie mogę się napatrzeć na to cudeńko :)
Ale cudeńko!!!!
Niesamowite maleństwo ! Cudo !
Piękny maluszek! Widać, że tworzony z myślą o konkretnej osobie - na pewno ktoś się uśmiechnie i zrobi mu się ciepło pod serduchem;)
Prześlij komentarz